Gazeta codzienna

Sztuka. Kultura. Nauka.

* * *
Merkuriusz Polski dzieje wszystkiego świata w sobie zamykający dla informacji pospolitej. Od 3 stycznia 1661.
poniedziałek, 21 Maj, 2018 - 22:44

Wineta. Jak upadło największe miasto Słowian?

wt., 27/08/2013 - 19:39

Kroniki i roczniki opisują upadek miasta na rok ok. 830. Był to - rzekomo- upadek największego miasta tamtych czasów. Nie do końca wiemy, jak to się wydarzyło. Kroniki są bardzo skąpe, a i sam temat jest zapomniany, zamierzchły.

Wineta, wielki port z latarnią morską u ujścia Odry, duży ośrodek handlowy, pojawia się po raz pierwszy w relacji Adama z Bremy. Dokładne położenie jest nieznane, ale na wyspie Wolin lub sąsiednich wyspach istniało miasto i ośrodek handlu. Mapy sugerują iż istniała jeszcze jedna wyspa, położona w Zatoce Pomorskiej. Według Adama z Bremy Wineta znajdowała się u ujścia Odry do Morza Scytyjskiego (Bałtyku). Miało być to największe z miast ówczesnej Europy i wielki ośrodek handlowy, zamieszkany przez Słowian, Greków i inne ludy. Mieszkańcy Winety byli wg tego autora poganami. Według kronikarza w 1043 roku król norweski Magnus I Dobry miał wyprawić się z wielką flotą na Winetę i zdobyć ją. Opowieść o Winecie powtórzył także Helmold z Bozowa, pisząc o arcybogatym mieście zdobytym i zniszczonym przez jednego z królów duńskich. Lokalizacja Winety jest do dzisiaj nieznana. Adam z Bremy zapisał że z miasta tego jest niedaleka żegluga do Dymina u ujścia Piany. Najprawdopodobniej Wineta leżała na północnym krańcu wyspy Wolin, na skrzyżowaniu rzeki Dźwiny z dawną drogą Via Antiqua [2]. Dziś często identyfikuje się ją z miastem Wolin oraz Jomsborg. Wiele tez jednak przeczy tej lokalizacji.

Czy Wineta skrywa się pod wodami Zalewu Szczecińskiego?

W późniejszej tradycji pisarskiej wokół relacji o Winecie narosło wiele legend. Pojawił się motyw pochłonięcia Winety przez morze jako kary za przewinienia mieszkańców i wyłanianiu się od czasu do czasu ruin Winety z głębin morskich. Jest to prawdopodobne- poziom mórz wciąż wzrasta, i dawne miasto portowe mogło po prostu znaleźć się pod wodą. Na przykład Stary Hel to ruiny znajdujące się dziś w basenie portowym współczesnego Helu. W Zatoce Gdańskiej, w pobliżu Pucka, znaleziono zatopiony port morski z czasów przedkatolickich. Także w sprawie Winety nie złożono broni. Co rusz proponuje się nowe lokalizacje tego dawnego miasta portowego. Dawne mapy sugerują że miasto skrywa się w wodach Zatoki Pomorskiej. Mogło być ono miastem na kolejnej, oprócz Wolina i Uznamu przybrzeżnej wyspie, którą pochłonął silny sztorm morski, albo powódź.

Możliwe miejsca lokalizacji Winety, cc wikimedia

Rozwiązłe i grzeszne miasto

Istnieje kilka mitów na temat miasta Wineta, wszystkie z nich ma wspólny motyw luksusowego, cudzołożnego, rozwiązłego, w pełni, grzesznego sposobu życia mieszkańców Winety, którzy następnie zostali ukarani przez powódź, która pozostawiła na dnie Bałtyku to lubieżne lub bluźniercze miasto. 

W niektórych wersjach mitu, miasta lub jego części są widoczne ponownie w określonych dniach lub widać je z łodzi, co czyni ostrzeżenie niesione przez mit bardziej namacalnym dla publiczności.

Wenecja Północy?

Poniższa mapa i kilka innych sugeruje, że miasto mogło być rodzajem "północnej Wenecji", miasta co najmniej częściowo wzniesionego na palach, co mogło być wymuszone rozwojem terytorialnym, lub- postępem morza, podmywającego wyspę. Lub też, miasto swoim rozwiązaniem mogło przypominać dawne rozwiązanie weneckie.

Fot. Jedna z domniemanych lokalizacji miasta, wg http://www.vineta-museum.de

Rys. Czy Wineta przypominała wczesną Wenecję? wg http://www.florenceprints.com/images/Mappe/venice.jpg

Źródła pierwotne

Około 965, Ibrahim ibn Jaqub literami arabskimi pisał o tym mieście, transkrypcją może być Weltaba.

1075/80, Adam z Bremy napisał o emporium na wyspie na Odrze ujścia rzeki, na wschód od jego diecezji, gdzie niewolnicy, Barbarzyńcy i Grecy mieli żyć i kupcy saksońscy zatrzymywali się dla handlu. Harald Sinozęby miał kiedyś znaleźć tu schronienie.

Najstarszy zachowany wariant zapisu tego skryptu (XII wiek) ma pisownię vimne lub uimne, drugi najstarszy wariant zapisu (około 1200) ma uimne i iumne lub jumne (nie ma rozróżnienia między V oraz U lub I i J w ręcznie pisanej łacinie z tamtego czasu). Młodsze egzemplarze skryptu głównie używają Jumne, we wczesnej formie nowoczesnego druku nazwą użytą na określenie miasta jest Julinum i Juminem. [ 1 ]

W latach 1140 i 1159, trzy vitae Ottona z Bambergu zostały napisane przy użyciu nazw Julin do oznaczenia średniowiecznego miejsca znajdującego się w miejscu późniejszego miasta Wolin. [ 1 ]

1163/1168, Helmold z Bosau skopiował niemal słowo w słowo odpowiednie zdania opisu napisane przez Adama z Bremy. Najstarszy zachowany oryginał zapisu z kroniki Helmolda (ok. 1300) ma w miejscu nazwy miasta nazwę uineta (skrót od iumenta lub iumneta ). Młodsze egzemplarze wykorzystują Jumnetę w tekście, ale w nagłówku danego rozdziału wszystkie kopie używają nazwy Vinneta. [ 1 ]

Nieliczne znane informacje wskazują, że miasto przeżywało rozkwit około VIII wieku . Miasto było bardzo duże wg realiów tamtych czasów, mogło liczyć 40.000 do 60.000 mieszkańców, z racji bogactwa nazywano je Konstantynopolem północy. Mieszkańcy nie byli katolickimi chrześcijanami. Nie jest jasne, jakiego byli wyznania. Możliwe że byli to arianie lub chrześcijanie obrządku wschodniego, ale prawdopodobnie byli to poganie. Dalej na wschód, w tamtych czasach istniały nadal pogańskie kraje. W holenderskiej wersji Wikipedii pojawia się informacja, że w czasie walk wyznaniowych chrześcijanie ok. 1147 zaatakowali miasto. Według tej wersji encyklopedii, w dokumencie z 1170 poinformowano, że Duńczycy mieli miasto zniszczyć do fundamentów.

Pommern 1589

Fot. Jedna z map pokazuje Winetę jako rodzaj "Wenecji", położonej w wodach Zatoki Pomorskiej, źródło www.causa-nostra.com

Legenda o Winecie.

Część 1: „U północnych wybrzeży wyspy Uznam, w czasie morskiej ciszy widzi się często w morzu ruiny, dawnego , wielkiego miasta. Tu znajdowało się sławne na świat cały, miasto Winieta, które już przed tysiącem albo i więcej laty, ze względu na rozpustę i pychę mieszkańców spotkał straszliwy los. To miasto, tak wielkie jak żadne inne w Europie, prawie takie jak miasto Konstantynopol, zamieszkiwali Grecy, Słowianie, Wenedowie, Sasi i jeszcze wiele innych nacji. Wszyscy oni wyznawali swoje różne religie, tylko Sasom, którzy byli chrześcijanami, nie było wolno otwarcie wyznawać swojej wiary, ponieważ tylko pogańscy bogowie byli tu oficjalnie czczeni. Mimo pogaństwa, mieszkańcy Winiety byli przyzwoici, skromni, wierni swoim obyczajom, nadzwyczajną gościnnością wobec obcych, nie dorównywał im nikt” ( Ciąg dalszy i źródło poniżej )

Historyk Adam z Bremy ( od 1068 r. w Hamburgu ) w swej głośnej historii kościoła tak pisał o Winecie, w lepszym i szerszym tłumaczeniu:

„ Za Lucicami … biegnie rzeka Odra, najobfitsza z rzek Słowiańszczyzny. W jej ujściu leży przesławne miasto Jumne ( Winieta ), nader uczęszczane przez barbarzyńców i Greków. Ponieważ na chwałę tego miasta wypowiada się rzeczy wielkie i i zaledwie godne wiary, chętnie dorzucę kilka słów godnych opowiedzenia. Jest to rzeczywiście największe z miast, jakie są w Europie. Zamieszkują je Słowianie łącznie z innymi narodami, Grekami i barbarzyńcami; także i sascy przybysze otrzymują prawo zamieszkania, byleby tylko przybywając tam nie występowali z oznakami swego chrześcijaństwa. Mieszkańcy bowiem podlegają jeszcze błędom pogaństwa. Poza tym pod względem obyczajów i gościnności nie znajdzie się lud bardziej uczciwy i obcym przychylny. Owe miasto, które stało się bogate dzięki towarom wszystkich północnych narodów, posiada wszelaki wygody i niezwykłości.

Tu znajduje się garniec Wulkana ( latarnia morska), przez mieszkańców nazywany ogniem greckim, który obmyślił Solinus. Pokazuje się tam Neptuna na trzy sposoby, gdyż każda z wysp jest przez trzy morza oblewana, jedno zielone, drugie białe a trzecie sztormami nawiedzane, gniewnie wzburzone. Z Jumne płynie się krótko do miasta Dymin ( Demmin), położonego na brzegu rzeki Peanis ( Piany ),gdzie zamieszkują także Rauen ( Ranowie ). Podróż z Hammebure ( Hamburga), albo rzeką Elbe w 7 dni do miasta Jumne, , kto zaś chce stamtąd podróżować wodą, musi ze Slesweg ( Szlezwik ) albo Aldinbure ( Oldenburg ) na statek wejść, by dojechać do Jumne. Żeglując z Jumne w 14 dni ląduje się w Ostragrod in Rutizen ( Rosja ). Rzeka Odra ma swe źródła w bardzo głębokim Meraher Wald ( Morawskim Lesie ), skąd także wypływa Elba, jednakże koło siebie płyną krótko, a potem kierują się w różnych kierunkach. Jedna, mianowicie Odra, kieruje się na północ i płynie przez środek siedziby plemion Vinelier ( Winetów ), podąża do Jumne i rozdziela siedziby Pomorjanen ( Pomorzan ) i Wilzen ( Wieletów), ta druga, Elba, kieruje się na zachód”. ( Dokonano drobnych skrótów i poprawek językowych .E.R., źródło poniżej)

Na południowo-wschodnim krańcu wyspy Wolin osiedla mieszkalne istniały już pod koniec epoki kamienia,co pokazały wykopaliska z lat 1930 i 1950 r. Duże wykopaliska w 1930 roku poprowadzone przez Schuchardta przyniosły rozstrzygnięcie, odkrywając osadę z dochodzącą do 9 m głębokości warstwą osadniczą. Nadal jednak prowadzone są poszukiwania- badacze sądzą że Wolin to nie  jedyny zachowany dawny zespół urbanistyczny na tym terenie. W tym miejscu w 980 r.n.e. opisywano o wikińskim mieście Julin, także zwanym Jomsburg. 

Czy Wineta była największym miastem słowiańskim?

Legenda głosi, że zatopione miasto Wineta było  największym miastem słowiańskim. W rzeczywistości, miejsce było w IX Wieku jednym z głównych centrów handlowych na Bałtyku, a w X wieku miało już około 8000 mieszkańców. 

Po wykopaliskach ustalono iż osada musiała mieć długość ok. czterech kilometrów wzdłuż rzeki Dźwiny. Wykopaliska rozciągały się aż do "Srebrnej Góry" na północ od Wolina. Podczas budowy nowego mostu zostały odkryte kolejne znaleziska w latach 1990.

Źródło z roku 1080

Adam z Bremy, pisząc około 1080 w jego Biskupiej Historii Kościoła w Hamburgu :

"Za Łużyczanami, także zwanymi Wilzen- Wilkami,  spotkasz rzekę Odrę, najbardziej bogatą w wodę z rzek słowiańskiego kraju. 

Tam gdzie ona wpada  do Skythenmeer [czyli Morze Bałtyckie], tamże bardzo znane miasto Jumne oferuje punkt kontaktowy dla Barbarzyńców i Greków  [prawdopodobnie oznaczało, prawosławnych chrześcijan z Rusi ]. To naprawdę jest największy ze wszystkich miast, które posiada Europa, żyją w nim Słowianie z różnych plemion, Grecy i barbarzyńców. Nawet obcy z Saksonii otrzymali w tym tym samym miejscu prawo do zamieszkania, jeśli podczas swojego pobytu nie będą publicznie obnosili się z chrześcijaństwem. Jeeszcze wsztyscy są zagłębieni w pogańskiej herezji, mimo to wyjątkowo trudno będzie trudno znaleźć lud, który ma bardziej przyjazny sposób życia i gościnności. Miasto jest pełne towarów  wszystkich narodów północy, nie brakuje niczego cennego lub rzadkiego."

Współczesne poszukiwania Winety

a) Winieta, jak to przekazała legenda, zatopiona została przed Koserow ( Foto: Bałtyk przed Koserow ). Znany świnoujski kronikarz,  W.F. Gadebusch  tak w swojej „Kronice wyspy Uznam” tę hipotezę udowadniał:
- Kamienie z Rafy Winieta koło Koserow, które wbudowane zostały w świnoujski falochron, wykazują ślady obróbki dokonanej niegdyś przez ludzi.
- Wolin oddalony cztery mile od morza, leżący nad zamuloną i zapiaszczoną rzeką, nie mógł nigdy być wielkim handlowym miastem trzech mórz, jak to określił Adam z Bremy.
- Ze wszystkich przekazów wynika, że Winieta położona była w pobliżu ujścia Piany. Adam z Bremy pisał o krótkiej podróży na wiosłach z Demmin do Winiety, rozumie się przez Achterwasser ( Scytyjskie Bagna ) 
- Wspomniane przez Adama z Bremy „trzy morza” mogą zostać tak wyjaśnione, że Winieta leżała na wysuniętym cyplu przed Damerow stąd tez miała z jednej strony wiatr, z drugiej spokojne jezioro a na południu „zielone” Achterwasser.
- Historyk David Chyträus w swojej „Chronicon Saxiniae” z XVI wieku, umieszczał Winietę u brzegów rzeki Piany w pobliżu Damerow.
- Krainą zamieszkałą przez Winetów była wyspa Uznam, podczas gdy Julin na wyspie Wolin był zasiedlony przez Pomorjanan ( Pomorzan ).

b) Dla Rudolfa Virchow ( ur. W 1921 r. w Sławnie na Pomorzu, patolog, polityk, twórca patologii komórkowej, współtwórca nowoczesnej antropologii i etnologii ), to Wolin był przed tysiącem lat bogatym i potężnym miastem, zamieszkałym przez blisko dziesięć tysięcy mieszkańców. Tenże Virchow był głęboko przekonany, iż „Winietą jest Wolin !”  
Szczeciński archeolog Władysław Filipowiak prowadził nada badania w tym kierunku. Zebrał on około 50 000 znalezisk popierających tezę Virchow’a

c) Jedna z  nowszych hipotez głosi, iż Winieta znajdowała się koło Barth (Goldmann i Wermusch ). Według tej tezy Piana niegdyś nie wpadała do Zalewu. Stara dolina Odry prowadziła niegdyś bardziej przez Anklam i Demmin do Barth, a Piana wpadała do Zatoki Barth.


Legenda Winiety. Część 2.

Mieszkańcy Winiety uprawiali nadzwyczaj wielki handel; ich kramy były przepełnione najrzadszymi i najbardziej kosztownymi towarami, każdego roku przybywały tu statki i kupcy ze wszystkich stron z najdalszych nawet zakątków świata. Dlatego też w mieście znajdowało się nieprzebrane bogactwo, pędzono niezwykłe luksusowe życie, o którym tylko marzyć można było. Mieszkańcy Winiety byli tak bogaci, że bramy miasta wykonane były ze spiżu, dzwony zaś ze srebra; srebro było w mieście tak powszechne, że najbardziej pospolite przedmioty były zeń wykonane, a dzieci na ulicach bawiły się twardymi talarami. Takie bogactwo, a przy tym pogańska bezbożność, przywiodły w końcu to piękne i wielkie miasto do zguby. Gdy jego blask i bogactwo doszły zenitu, zapanowała  wśród jego mieszkańców wielka niezgoda. Każda z wielu różnych narodów, chciał mieć pierwszeństwo przed innymi, przez co dochodziło często do walk. Jedni zatem wzywali na pomoc Szwedów inni Duńczyków, a ci, by zdobyć wielkie łupy, ochoczo przybywali, potężne miasto Winietę do cna zniszczyli a ogromne jego bogactwa zrabowali. Nastąpić to miało w czasach panowania wielkiego cesarza Karola.


Inni mówią, iż miasto nie zostało zdobyte przez wrogów, ale upadło w inny sposób.


Nad wyraz bogaci mieszkańcy Winiety już tak pławili się w zbytkach i rozkoszy wszelkiej, że z czystej rozpusty, nawet ludzkie mięso próbowali jeść. To wywołało niebywały gniew bogów, którzy zesłali na rozpustne miasto ogromne fale morskie, które je zatopiły. Następnie zaś nad to zatopione rumowisko, przybywali z wyspy Gotland na wielu statkach Szwedzi i wydobywali stamtąd nieprzebrane ilości złota, srebra i cyny, a nawet przepiękny marmur. Odnaleźli także, wydobyli i wywieźli do Visby na wyspie Gotland spiżowe bramy miejskie. Tam też przeniósł się handel z Winiety. Miejsce, gdzie niegdyś znajdowało się miasto, można jeszcze dzisiaj widzieć. Jeśli się mianowicie płynie z  Wolgastu Pianą a następnie skieruje się wzdłuż brzegów wyspy Uznam, w odległości około 2 mil, koło wsi Damerow, przy spokojnym morzu, w głębinach morskich widzi się wielka ilość kamieni, marmurowe kolumny i fundamenty. To są gruzy zatopionego miasta Winieta. Dawne małe uliczki wysypane są kamykami a kamienie wielki ukazują , gdzie były narożniki ulic i gdzie stały fundamenty domów. Niektóre rumowiska są wielki i wysokie, to były świątynie i ratusz. Wiele kamieni leży w takim porządku, jak by przygotowane do budowy nowych domów, gdy miasto ponownie wydobędzie się z głębin morskich. Trudno określić na jakiej długości rozciągało się miasto, gdyż grunt na pewnej odległości obsuwa się w morskie głębiny, bruk ulic schodzi w głąb, częściowo porośnięty już wodorostami, częściowo zasypany piaskiem, staje się niewidoczny. Szerokość miasta jest jednak ogromna, taka jak Stralsundu czy Rostoku, a może nawet jak Lubeki. W zatopionym mieście widoczne jest wciąż jeszcze bujne życie. Jeśli woda jest całkiem spokojna w głębinach widzi się cudowne obrazy. Wielkie postacie w długich powłóczystych szatach snują się po ulicach. Często siedzą one w złotych powozach względnie na wielkich czarnych koniach. Czasami czymś zajęci są ruchliwi, czasami zaś poruszają się powoli, jak w żałobnym kondukcie i nawet widzi się jak składają trumnę do grobu.


Gdy panuje wieczorna cisza, można usłyszeć srebrne dzwony miasta, dzwoniące na nieszpory. W wielkanocny ranek, kiedy to nastąpił koniec Winiety, można widzieć całe miasto, jakim ono niegdyś było. Wychodzi ono z wody jako cień tego miasta zniszczonego  za bezbożność i rozpustę, z wszystkimi domami, kościołami, bramami, mostami, powstałymi z ruin. Jeśli jednak nadchodzi noc, względnie sztormowa pogoda, nie może się do tego rumowiska zbliżyć żaden człowiek czy statek. Każdy statek zostanie rzucony na skały, gdzie bez szansy na ratunek zostanie rozbity, nikt z tych kto się tam znajdzie nie ujdzie z życiem z morskich głębin. 
Z pobliskiej wioski Loddin prowadzi jeszcze dzisiaj stara droga do tego rumowiska nazywana jak niegdyś „ drogą do Winiety”.  E.R. , fragment ze strony: http://usedom-wollin.eu/legendarne_miasto_winieta.htm

W literaturze


Przegląd zachodni - Tom 5 - Strona 107

books.google.com/books?id=u00yAQAAIAAJ
1949 

Ta interpretacja (WINETA — miasto WENEDÓW) panuje powszechnie od XIV do XVIII w., nie napotykając na żadną prawie odmienną wykładnię. Po powstaniu motywu zatopienia pojawia się jeszcze skojarzenie WINETY z WENECJĄ

Słownik starożytności słowiańskich: encyklopedyczny zarys kultury ... - Tom 6,Część 2 - Strona 472

books.google.com/books?id=iBDvAAAAMAAJ
Polska Akademia Nauk. Komitet Słowianoznawstwa, ‎Władysław Kowalenko 

Wenedowie Wineta, legendarne miasto nad Bałtykiem, wg tradycji pom. zatopione przez morze wskutek pychy mieszkańców. TJ źródeł podania leży entuzjastyczny opis Wolina (ob.), przekazany w w. XI przez Adama Bremeńskiego. 

Fragments of the history of Western Slavs - Tomy 1-3 - Strona 488

books.google.com/books?isbn=8370633374
Gerard Labuda - 2002 

JUMNE, WOLIN, WINETA ITP. Do niedawna toczył się w nauce spór, gdzie należy zlokalizować wszystkie te miejscowości. Dziś na ogół badacze zgadzają się, że wyżej wymienione nazwy oznaczają jedną i tę samą miejscowość położoną na ...

Słownik starożytności słowiańskich: encyklopedyczny zarys kultury ... - Tom 6,Część 2 - Strona 472

books.google.com/books?id=iBDvAAAAMAAJ
Polska Akademia Nauk. Komitet Słowianoznawstwa, ‎Władysław Kowalenko 

Wenedowie Wineta, legendarne miasto nad Bałtykiem, wg tradycji pom. zatopione przez morze wskutek pychy mieszkańców. TJ źródeł podania leży entuzjastyczny opis Wolina (ob.), przekazany w w. XI przez Adama Bremeńskiego. W sto lat ...'

Rozprawy Wydziału Historyczno-Filozoficznego - Tomy 70-71 - Strona 58

books.google.pl/books?id=jLQiAQAAMAAJ
1936 

drugie brzmienie przyjmiemy, pośród szczepowych słowiańskich nomenklatur nie znajdziemy przykładu, który by dziwną tę nazwę przypominał. A. Kunik pod mianem Awbaba domyślał się pomorskich Kaszubów — wzmianka Masudi'ego o ...

Dzieje słowiańszczyzny północno-zachodniej do połowy XIII w., ... - Tomy 1-2 - Strona 55

books.google.pl/books?id=6NZDAAAAYAAJ
Wilhelm Bogusławski - 1887

965, zauważał, że mieszkające na północ- zachód od państwa Mieszka, w błotnistych miejscowościach, plemię słowiańskie, nazywa się „Awbaba", ma wielkie miasto, okrążone morzem, z 12 bramami i portem; ma doskonałe urządzenia ...

The Cambridge Medieval History volumes 1-5

books.google.pl/books?id=9lHeh36S8ooC 
J.B. Bury 

... zupans as a kind of elders just as the other Slav lands have." In 965 Ibrahim ibn Iaqub says exactly the same of the "Awbaba" of Wollin dwelling on the Baltic at the other end of the Slav world, though he does not actually use the word zupan

RTB Polnische Ostseeküste - Strona 122

books.google.com/books?isbn=3770172922 

Izabella Gawin, ‎Dieter Schulze - 2010 -

Wolin/Wollin »lm Die verschlafene Kleinstadt am Südzipfel der Insel Wollin - sie soll das my- thenumwobene Vineta gewesen sein? »Eine große Stadt am Weltmeer«, so nannte sie im Jahr 965 der Reisende Ibrahim Ibn Jakub; und 100 Jahre ...

Przegląd zachodni - Tom 10,Wydania 1-8 - Strona 4

books.google.com/books?id=uUwyAQAAIAAJ
1954 - 

Opierali się na nim zwolennicy lokalizacji Wolina gdzie indziej niż nad Dziwną. W ich pojęciu nieżeglowna dla statków morskich Dziwna nie miała warunków potrzebnych dla rozwoju wielkiego portu, jakim był Wolin-Wineta. Kolejno w trakcie .

 

 

Opr. A. Fularz na podstawie Wikipedii i źródeł.

Bibliografia

  • Jerzy Strzelczyk: Mity, podania i wierzenia dawnych Słowian. Poznań: Rebis, 2007. ISBN 978-83-7301-973-7.
  • Carl Friedrich von Rumohr: Über das Verhältnis der seit lange gewöhnlichen Vorstellungen von einer prachtvollen Wineta zu unsrer positiven Kenntniß der Kultur und Kunst der deutschen Ostseeslaven. In: Sammlung für Kunst und Historie. Perthes & Besser, Hamburg, Erster Band Erstes Heft. 1816. Digitalisat der Sächsischen Landesbibliothek- Staats- und Universitätsbibliothek
  • Erich Rackwitz: Geheimnis um Vineta. Legende und Wirklichkeit einer versunkenen Stadt. Der Kinderbuchverlag Berlin, 4. Auflage 1969.
  • Ingrid Lange, P. Werner Lange: Vineta, Atlantis des Nordens. Urania-Verlag, Leipzig 1988, ISBN 3-332-00197-3
  • Klaus Goldmann, Günter Wermusch: Vineta. Die Wiederentdeckung einer versunkenen Stadt. Bergisch Gladbach 1999.
  • Franz Wegener: Neu-Vineta. Die Rassesiedlungspläne der Ariosophen für die Halbinseln Darß und Zingst. KFVR 2010, ISBN 978-3-931300-26-5
  • fragment ze strony: http://usedom-wollin.eu/legendarne_miasto_winieta.htm
  1. Schmidt, Roderich: Das historische Pommern. Personen, Orte, Ereignisse (Veröffentlichungen der Historischen Kommission für Pommern, Reihe V, Forschungen Bd. 41), Köln / Weimar 2007, S. 70-72.
  2. dostęp 28-08-2013