Gazeta codzienna

Sztuka. Kultura. Nauka.

* * *
Merkuriusz Polski dzieje wszystkiego świata w sobie zamykający dla informacji pospolitej. Od 3 stycznia 1661.
poniedziałek, 21 Maj, 2018 - 22:39

Kałdus i (legendarne?) Culmawi, państwo księcia Algimira

ndz., 25/08/2013 - 19:35

Kulm 
Nazwa kulm pochodzi od słowiańskiego słowa chlm, co oznacza porośnięte lasem wzgórze. Nazwa ta dała nazwę miasto Chełmno, wokół którego znajduje się zagadkowe wzgórze Kałdus. "Historia osadnictwa słowiańskiego zaczyna się w VII w. W X wieku powstaje ośrodek grodowy o funkcjach handlowych i zapewne kultowych (pogańskich), a w początkach XI w. miejsce to staje się centrum religijnym o znaczeniu ponadlokalnym (stąd pomysł, niezrealizowany budowy murowanej bazyliki)"- informuje indagowany archeolog, Jacek Bojarski z UMK.

Góra Świętego Wawrzyńca 
Jest to sztucznie usypane wzniesienie na terenie wsi Kałdus, 3 km na południe od Chełmna, będące pozostałością po wczesnośredniowiecznym grodzie.

Legenda o królu który miał rządzić ok. 550 n.e.

Simon Grunau opublikował w XVI wieku kronikę historyczną, mało wiarygodną ze względu na późny okres jej powstania. Umieścił on w niej postać Widowuto, Wajdewuta, pierwszego króla pruskiego, oraz jego 12 synów, mieli oni rządzić około 550 n.e. "Wynalazcą" Widewuta wg krytyków historyczności tej postaci miał być Erasmus Stella (1460-1521). Dwunastym synem króla Prusów Widowuto, Wajdewuta miał być książę Kulmo, Culmo, który otrzymał kraj pomiędzy rzekami Mokra, Istula i Driwantza. Miał on zbudować twierdzę o nazwie Chelmo, Chełmo. Kolejną nazwał na cześć syna Potto.

Twierdza-gród?

Góra św. Wawrzyńca jest stanowiskiem archeologicznym ma którym prowadzone były prace badawcze wczesnośredniowiecznego zespołu osadniczego, będącego obok Gdańska najważniejszym centrum osadniczym na Wschodnim Pomorzu we wczesnym średniowieczu. Funkcjonował tu wtedy ośrodek władzy politycznej typu sedes regni principalis i władzy kościelnej. Prace badawcze w tym miejscu rozpoczął już w latach 1876-1877 Abraham Lissauer.

Badania wznowione w 1996 r. przez pracowników Instytutu Archeologii UMK w Toruniu odsłoniły w południowej części majdanu nieukończoną wczesnoromańską trójnawową bazylikę z I poł. XI wieku o wymiarach 37 x 17 m, której forma przypomina wczesne założenia katedr z Gniezna i Poznania. Budowę bazyliki nie ukończono, prawdopodobnie w związku z rewoltą wyznaniową po 1034 roku. W pobliżu grodziska odkryto też jedno z największych cmentarzysk szkieletowych w tej części Polski oraz osadę. Okrycie to świadczy o pierwszorzędnym znaczeniu tutejszego grodu wśród wczesnośredniowiecznych osad w dorzeczu dolnej Wisły. Z braku źródeł nie znamy funkcji tego warownego oppidium.

Culmawi- Państwo księcia Algimira

W Kronice Prokosza, rzekomo powstałej w 996 r. znajdziemy dziwną, niepasującą nigdzie indziej jak do Culmu- czyli owego Kałdusu, historię. Kronika ta jest dziełem niepewnym- jej wydawca nie wydał oryginału dokumentu, lecz jakąś XVII-wieczną przeróbkę, z fragmentami innej kroniki, z dopiskami różnych komentatorów, wobec czego jakość tej publikacji jest mocno kwestionowana.

Fałszerstwo czy prawda?

Fałszerstwo tej kroniki już w przeciągu roku od jej wydania zarzucił Joachim Lelewel, odnajdując w Wilnie jej rękopis opatrzony datą 21 czerwca 1764 roku i wskazywał na Dyjamentowskiego jako jego autora. Przybysław Dyjamentowski znany był powszechnie jako fałszerz dokumentów historycznych, zajmował się tworzeniem fałszywych genealogii rodów magnackich i fikcyjnych źródeł opisujących najstarsze dzieje Polski[1]. Badacze tych tekstów na forach internetowych (historycy.org, historiapolski.eu) zauważają, że jeśli istotnie jest to fałszerstwo, to autor musiał mieć niespotykaną wiedzę o tamtym okresie.

Nie wiemy, czy państwo Chulmawi i jego książę Algimin są li tylko wytworem literata, czy też prawdziwym elementem historii. Kronika Prokosza jest zastanawiająco dokładnie zbieżna z dziełem Thomasa Nugenta pt. Historia Wandalii w swojej wczesnej liście władców lechickich, mimo że oba dzieła czerpią z całkowicie różnej literatury. Trudno udowodnić na podstawie zapisku Lelewela, że kronika jest jednoznacznie niepewna. Jeśli Dyjamentowski miał takie dzieło, to niekoniecznie musi to wskazywać że on był jego autorem, mogło to być jakieś z jego źródeł.

 

Bazylika

Kronika polska: w wieku X napisana. Z dodatkami z kroniki Kagnimira, pisarza ... Autorzy Procossius (Cracoviensis)

 

opr. A. Fularz na podst. Wikipedia